Rozdziewiczenie

Dziewica

Byłem z laską od dwóch lat ale nigdy nie byłem szczęśliwy. Sytuacji w jakich się kłóciliśmy było więcej niż można było wytrzymać. Mimo tego jakoś nie wiedzieć dlaczego cały czas byliśmy razem. Pewnego razu na ulicy doszło między nami do takiego spięcia , ze poleciały jej ręce w moją stronę i poważnie podbiły mi oko. Wtedy pomyślałem, że to koniec i postanowiłem od niej odejść. Przerwa trwałą około tygodnia a w czasie jej trwania moi znajomi zaproponowali mi wyjazd autokarowy do Hiszpania w wakacje. Skoro byłem już w moim przekonanym myśleniu singlem to stwierdziłem, że to dobry pomysł. Zarezerwowaliśmy bilety i wszystko szło gładko. Do momentu kiedy znów zeszliśmy się z moją byłą. Nie wiem dlaczego ale zawsze sex na zgodę dobrze na mnie działał i dawałem się przekonać do tego związku po raz kolejny. Oczywiście gdy dowiedziała się ,że jadę sam na wakacje wpadła we wściekłość ale postanowiłem być twardy i za nic w świecie nie zmieniać decyzji. Nadszedł czas wyjazdu i wiedziałem , że znowu będzie draka. I rzeczywiście była. Przez tą kłótnię przed wyjazdem tym bardziej cieszyłem się z wyjazdu i wiedziałem , że będę szalał jak głupi. No i pojechaliśmy. Fajnie się zapowiadało bo grupa była porządna, ponad 20 osób, wśród których były cztery młode laseczki , piękne i samotne. Aż znowu zachciałem być singlem. Piękne krajobrazy, gorący klimat i mocne drinki sączone codziennie sprzyjały atmosferze flirtu. Od pierwszego dnia mocno naciskałem jedną młodą sukę o imieniu Daria na to byśmy spędzali sami czas. Drugiego dnia poszliśmy całą ekipą na imprezkę, a że jesteśmy wybrednymi Polakami lubiącymi mocne brzmienia długo wędrowaliśmy od klubu do klubu. W sumie muza średnia w nich była ale laski gorące o opalone, sam tańczący sex. W końcu znużeni chodzeniem zatrzymaliśmy się typowym hiszpańskim klubie z muzyką latynoską. Ponieważ zawsze uwielbiałem takie rytmy szybko złapałem Darię za rękę i pobiegliśmy na parkiet. Gorące seksowne i kocie jej ruchy rozpalały mnie do szaleństwa a penis zaczął twardnieć. Po kilku śmiałych tańcach zacząłem ocierać się delikatnie fiutem o jej cipę i widziałem , że jej to się podoba. Dostała rumieńce co było dla mnie znakiem , że jest bardzo nagrzana na mnie. Postanowiłem kłóć żelazo póki gorące i zaproponowałem spacer by się trochę przewietrzyć. Szliśmy wzdłuż wybrzeża pod niebem pełnym gwiazd i nie trzeba było długo czekać jak zaczęliśmy się całować. Po paru sekundach moja ręka była już pod jej stanikiem i delikatnie pieściła jej suteczki. Bardzo się zarumieniła lecz nie przestała mnie całować. Wtedy zszedłem niżej i poczułem przez majtki, że jest już bardzo wilgotna a jej soki rozkoszy wypływały przez majtki oznaczając się wielką plamą na jej sukience. Jednym palcem podwinąłem majtki a dwoma wszedłem do środka cipki. Usłyszałem jęk rozkoszy i przyśpieszony oddech. Wiedziałem co mam robić, zacząłem szybciej i mocniej ruszać palcami a kiedy widziałem, że już nie może wytrzymać wyciągnąłem rękę , rozpiąłem rozporek i wsadziłem swego naprężonego rycerza prosto do jej buzi. Widziałem że jej smakuje. Miętoliła delikatnie jakby był to jej pierwszy raz. Wtedy to właśnie powiedziała mi ze jest dziewicą. Mojej radości nie było końca, gdyż zawsze chciałem zaliczyć ciasną cipkę nastoletniej dziewicy. To było prawie jak film porno. Z chochlikowym spojrzeniem zdjąłem jej majtki i delikatnie wszedłem do środka. Myślałem, że będzie ją bolało ale jakoś znosiła to dzielnie. Szybko więc zacząłem przyspieszać i mocniej i mocniej, zaczęła zaciskać uda i wiedziałem , że jest już blisko… wtedy jeszcze mocniej zacząłem napierać a ona zaczęła krzyczeć i dochodzić jednocześnie. Tak właśnie pierwszy raz rozdziewiczyłem dupeczkę. To były bardzo udane wakacje. Jebaliśmy się razem codziennie a zasadniczo kilka razy dziennie. Ponieważ pochodziliśmy z innych miejscowości nasz związek nie miał sensu o czym oboje wiedzieliśmy. Po powrocie wróciłem do codzienności i do mojej wariatki, ale miałem już do niej wielki dystans i obojętność. Zawsze gdy robiła jakąś scenę i awanturę to wracałem myślami do mojego rozdziewiczenia.

ruchanie

Skomentuj